W POSZUKIWANIU ŚWIATŁA

Klasa 2c wpadła na wyśmienity pomysł wyjścia w plener i robienia zdjęć jesiennej
przyrody. Oczywiście naszym pierwszym celem była stacja kolejowa wraz z pobliską szkołą.
Pojedyncze osoby były skupione na robieniu sobie zdjęć, inne biegały od punktu do punktu tworząc
przepiękne pejzaże, które miały konkurować z przeciętnym zdjęciem czoła, bądź rozmazanym
ujęciem sąsiadujących torów. Naszym tematem przewodnim było łapanie światła, jednakże jako iż
jest listopad to przepiękna polska pogoda jedyne co nam umożliwiła, to zrobienie majestatycznych
szarych kłębków na niebie wraz z przepięknymi pustymi koronami drzew u boku. Jedyne co
pozostawało adekwatne do motywu to nasze przepiękne jasne uśmiechy towarzyszące zdjęciom
obok wcześniej wspomnianego przeze mnie śmietnika, bądź obok przypadkowego samochodu.
Za nim ktokolwiek zdążył mrugnąć, doszliśmy do pobliskiego mostu kolejowego, który nam
posłużył za nowy obiekt do trenowania panoramy i perspektywy. Tym razem zdjęcia osiągnęły
perfekcję, zrobiliśmy również podstawowo pełną pulę klasowych zdjęć i dodatkowych ujęć martwej
natury (czyli dosłownie martwych, leżących na ziemi liści). W naszych katalogach również zdołała się
znaleźć niewielka ilość znalezionych przez nas muchomorów i innego rodzaju grzybów.
Podsumowując, nasze klasowe wyjście w poszukiwaniu przygód okazało się być wielkim
sukcesem. Uczniowie całej naszej klasy byli wyjątkowo zadowoleni z nagłej wycieczki, a tym bardziej z
faktu, że lekcja fotografii bardzo nam się przydała oraz nauczyła również wielu fajnych sztuczek z
użyciem światłocienia w naszych zdjęciach, jak i również umożliwiła nam zabawę w oficjalnych
modeli. Końcowo ustaliliśmy, że w zimie ponownie odbędzie się tego typu spacer, po przepiękne
zimowe pejzaże.