Jesienny Berlin…

We wtorek 27 października 43 uczniów naszej szkoły (głównie z klas 4t oraz 4z) udało się na klimatyczną wycieczkę. Piękna pogoda, malowana barwnym, jesiennym anturażem i niemal letnim słońcem, w pełni rekompensowała dość długą podróż
autokarem. Na trasie nasz sympatyczny przewodnik – pan Tomasz – dostarczał nam ciekawostek na temat miejsc i obiektów, które po drodze zostawialiśmy za oknami. Po przybyciu do stolicy Niemiec rozpoczęliśmy spacer, stawiając pierwsze kroki w okolicy Dworca Zoo. W pełnym słońcu ukazały się nam ruiny Kościoła Pamięci Cesarza Wilhelma z jego współcześnie dobudowanym niebieskim, mozaikowym kompleksem. Dalej trasa przywiodła nas na Alexanderplatz, nad którym górowała kultowa już wieża telewizyjna. Następnie zobaczyliśmy Czerwony Ratusz, zegar czasu światowego Weltzeituhr oraz Katedrę Berlińską, a stamtąd przeszliśmy przez most nad Szprewą prosto na Wyspę Muzeów. Przed nami otworzyła się reprezentacyjna aleja Unter den Linden – pamiętającą potężne parady wojsk Hitlera. Przechadzając się nią, minęliśmy Uniwersytet Humboldtów, a na przylegającym do niego placu Bebela zostaliśmy przyciągnięci osobliwym kształtem katedry św. Jadwigi z jej zaskakującym, biało-czarnym wnętrzem. Aleja Lipowa zakończyła się dla nas flagowym zabytkiem – imponującą Bramą Brandenburską, tuż obok której wyrasta budynek Reichstagu oraz ciągnie się kompleks betonowych form – to Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Tutaj zakończył się nasz etap zwiedzania. Nasyciwszy wzrok urokami architektury, poszliśmy posilić się na plac Poczdamski. Większość z nas poszukiwała „typowych berlińskich dań”… i co tu dużo mówić, to była prawdziwa kebabowa uczta!
I jeszcze parę refleksji…
W Berlinie zadziwiały nas kontrasty: zabytkowe formy architektury tuż obok nowoczesnych, szklanych wieżowców; otwarta, tolerancyjna kultura, ale też… liczne betonowe bariery; przepych wielkich gmachów, zdobień i markowych sklepów zestawiony z widokiem bezdomnych mieszkających na chodnikach. Tym kontrastom wtórowały opowieści naszego przewodnika traktujące o doniosłej choć jednocześnie mrocznej przeszłości tego miejsca. Ten krótki wgląd w aspekty nie tylko historii i kultury ale i obecnej sytuacji społecznej złożył się na nasze doświadczenie pobytu w sercu Niemiec. Było więc na poły poważnie, realistycznie, ale też i ciepło, nastrojowo i refleksyjnie. I ten właśnie klimat zostanie w naszej pamięci.